|
Zainteresowanie redakcji fenomenem światła w projektach fotograficznych pojawiło się w związku ze zbiorową wystawą „LUX” zorganizowaną przez Jana Bortkiewicza w Dolnośląskim Centrum Fotografii we Wrocławiu w grudniu 2005 r. Klamrą spinającą okazało się wystąpienie prof. Stefana Wojneckiego pn. „Ku nirwanie”, które miało miejsce na początku maja br. na międzynarodowych warsztatach szkół fotograficznych Profile 2008 w Skokach pod Poznaniem. Redagując materiały do niniejszego numeru, przywołaliśmy zarówno historyczne prace Pawła Borkowskiego i Antoniego Mikołajczyka, jak też najnowsze fotografie młodego artysty Kamila Strudzińskiego.
Poza opisanymi w niniejszym numerze innymi realizacjami, chcielibyśmy – korzystając z okazji – przypomnieć materiały związane bezpośrednio z fenomenem światła, które publikowaliśmy we wcześniejszych zeszytach naszego pisma. Przede wszystkim „instrumentarium” Łukasza Skąpskiego opisane w numerze 2/2006, ale również projekt „Cyklografie” Sławka Decyka związany koncepcyjnie z solarigrafią opisaną szerzej przez Pawła Kulę. Te dwie realizacje odnajdziemy w zeszycie 1/2006. Przywołany w niniejszym wydaniu cykl „Wpisuję swoje przeżywanie świata” autorsko skomentował Stefan Wojnecki w numerze 1/2007. To odwołanie się do archiwum jest celowym zabiegiem redakcji zwracającym uwagę na możliwość traktowania pisma „camer@obscura” jako potencjalnego źródła informacji. Już po złożeniu niniejszego numeru doszła do mnie smutna wiadomość o śmierci Irka Zjeżdżałki. Czuję głęboki smutek i muszę znaleźć większy dystans czasowy, aby należycie ocenić jego osobę. Niewątpliwie jego działalność jako redaktora naczelnego Kwartalnika Fotografia była niezwykle istotna dla kształtowania się refleksji na temat współczesnej fotografii polskiej i światowej i będzie trudna do zastąpienia. Również jego postawa artystyczna znajdująca odzwierciedlenie w postaci uczestnictwa w wielu ważnych prezentacjach współczesnej fotografii świadczy o trwałym miejscu, jakie zajął On w polskiej fotografii. Dziękujemy Ci, Irku, za te fotograficzne okruchy pamięci, dzięki którym pozostaniesz z nami na zawsze. Zbigniew Tomaszczuk |